
Paramaribo 15.11.08
Sobota ......................to imieniny kota
Jak na razie plasko. Nie ma wiekszych akcji. Swoj watly poped ostudzam zimnym browarem. Miasto dosyc ciekawe jesli chodzi o architekture.
Ale prawie wszystko sie wali, nawet to co sie rusza. Do poniedzialku wytracam czas i srana wyruszam w dzungle. Dlugo to nie potrwa.
Na pewno kilka dni. Pomimo pory deszczowej susza zupelna. Do tej pory jedynie raz zdrowo pochlupalo. Najwieksze atrakcje jakimi
w tych okolicach sa wodospady, sa mizernymi sikawkami. Takze szwedanie sie po dzungli nie zapowiada sie atrakcyjnie. Prawdopodobnie
zostanie wprowadzona mala errata i szybciej wroce do Gujany. Tam rusze na poludnie na granice z Brazylia. Spodziewam sie, ze zdies moze
bedzie pelna Corida. O'le.
Pozdrawiam,
Dodek
|